fbpx
Shopping Cart
7 Sposobow Na Zdrowe Odzywianie

7 sposobów na zdrowe odżywianie

 

  1. Po pierwsze i najważniejsze – przestań się odchudzać. Przestań mówić o diecie. Dieta to wyrzeczenia. A wyrzeczenia to prosta droga do rezygnacji z realizacji celu.
  2. Jak mawia Kasia Bosacka „Żryj połowę” czyli jedz o połowę mniej niż teraz. Da się? Oczywiście, że się da.
  3. Ostatnimi czasy jakoś tak głośniej, że gluten wcale nie jest zły. I to prawda, tyle że nie dla wszystkich. Jest cała masa ludzi – w tym ja – którym po prostu szkodzi. Spróbuj przez jakiś czas – najlepiej tak z miesiąc – wykluczyć ze swojego żywienia produkty z glutenem i zobaczysz co będzie się działo.
  4. Nie rezygnuj ze wszystkiego naraz – to największy błąd, np. nie rezygnuj całkowicie ze słodyczy, ograniczaj je stopniowo. Czy muszę ci tłumaczyć dlaczego to takie ważne?
  5. Pozwól sobie od czasu do czasu na coś niezdrowego (takie małe odstępstwo) – ale nigdy w nagrodę za to, że przez ileś tam dni udało ci się uniknąć niezdrowych posiłków. Pamiętaj jednak, żeby odstępstwo nie zostało już na zawsze. Im dłużej będziesz się zdrowo odżywiać, tym mniej będzie ci się chciało jeść niezdrowo.
  6. Nie ważne, że nastał taki dzień, w którym nie wytrzymałaś i cały dzień obżerałaś się fast foodem, słodyczami. Kiedy się na tym złapiesz nie obwiniaj się, tylko powiedz STOP i zacznij od nowa.
  7. Rób sobie posiłki w domu – nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile można przy tym zaoszczędzić kasy. Jeśli polepszenie twojego zdrowia do ciebie nie przemawia, to myśl, że twój portfel będzie wolniej chudł powinien dać ci jednak do myślenia. Jak to zorganizować? Przygotowuję kolację, a jednocześnie przygotowuję sobie śniadanie i obiad na następny dzień. Pakuję dania w pojemniczki i gotowe. Następnego dnia pakuję i do pracy.

 

W tym wszystkim najważniejsze jednak to zmienić mentalność żywieniową. Zrozumieć, że jedzenie – choć powinno smakować – to przede wszystkim paliwo dla naszego organizmu. Jeśli do auta wlejesz zanieczyszczone paliwo, możesz go nieźle uszkodzić. To samo dzieje się z twoim ciałem. Brakuje ci sił, często chorujesz, ciągle masz jakieś alergie i ogólnie brak ci motywacji do działania.

Wszystkie powyższe punkty przetestowałam na sobie – z tym, że gdy zaczynałam po raz pierwszy (tak, do zmiany podchodziłam kilkakrotnie) dokonałam bardzo radykalnej zmiany z dnia na dzień. Po dwóch miesiącach już wiedziałam, że to była dobra decyzja. Przestałam chorować (jak się okazało wiele moich codziennych dolegliwości spowodowanych było przez cukier i gluten). Moje samopoczucie znacznie się poprawiło. Miałam ochotę żyć. I co najdziwniejsze schudłam ponad 10kg. I tak naprawdę chudnięcie to był efekt uboczny zdrowego odżywiania. Tak, masz rację kiedy wróciłam do starych nawyków, waga wróciła. Nie spodziewałam się niczego innego. Ty chyba też, że nie spodziewałaś się że waga pozostanie na nowym poziomie?

Nie poddaję się i jak tylko się ogarnę to wracam na dobrą drogę. Przygotowuję posiłki dzień wcześniej, staram się korzystać z produktów jak najmniej przetworzonych. I znowu czuję się, że wracam do życia. A jeśli znowu się potknę? No cóż, tak długo jak żyję nie poddam się.

4 comments

  1. No właśnie ten gluten… zdania są podzielone, a ja jestem dość sceptyczna do nowych pomysłów, ponieważ wiem, że tak jak w modzie, tak w dietach musi być coś nowego aby było trendy;) Ale długie zdanie;)
    Znam sporo osób ze swojego otoczenia, które wykluczyły ze swojej diety gluten i czują się bardzo dobrze. Ale ja chyba bym nie dała rady…;(

  2. Posłużę się tu dobrą maksymą – „Aby schudnąć, trzeba jeść”. Wystarczy przyjrzeć się swojej diecie i racjonalnie ją zaplanować. Głodówka nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, a przynajmniej nie tych oczekiwanych, trwałych.

  3. Zdrowe odżywianie to temat, który praktycznie się nie kończy i można o nim czytać w nieskończoność. Pani Anno prosimy o więcej takich artykułów. Pozdrawiamy

  4. Tak…to są bardzo dobre wskazówki. Jak przestałam myśleć o tym, że jestem na diecie tylko powoli zmieniałam swoje nawyki żywieniowe, rezygnowałam z chleba, zamieniłam makaron pszenny na wieloziarnisty itd to nie odczułam aż tak tej diety. Oczywiście rezygnacja ze słodyczy była bardzo bolesna. Pozwalałam sobie na coś słodkiego raz na tydzień, teraz co 2 tygodnie, żeby poczuć smak czegoś słodkiego. Nie mogłabym tak całkowicie, daję sobie po prostu większy wycisk na siłowni. Porcje jedzenia zostały takie same, bo większość z nich to warzywa, ograniczyłam nawet mięso i powiem Wam, że taka dieta jest nawet przyjemna, bo odkryłam wiele nowych smaków i połączeń i czuję się znacznie lepiej. Nawet moje jelita przestały tak cierpień 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *