fbpx
Shopping Cart

Jaki jest Twój cel?

No, właśnie – jaki on jest i  czy w ogóle go masz? Czy też miotasz się od jednego zajęcia do drugiego, nie wiedząc właściwe, po co  to robisz. Ludzie myślą o celach zwykle w Nowy Rok. To taki okres, kiedy większość z nas coś postanawia z lepszym bądź gorszym skutkiem. Te postanowienia to właśnie cele. Np. schudnę 10 kilko – Twoim celem będzie więc osiągnięcie wagi o 10 kg mniejszej niż w dniu podjęcia postanowienia.

Co zrobić, by osiągnąć cel?

To pytanie zadaje sobie wielu z nas. I gdyby była gotowa odpowiedź na to – każdy z nas byłby człowiekiem sukcesu 😉 i wszystko by nam się udawało (albo i nie 😉 ).

Analizując realizację swoich własnych celów odkryłam kilka rzeczy, które mogą  przeszkadzać w realizacji „noworocznych” postanowień (wcale nie trzeba czekać na Nowy Rok, by sobie coś postanowić 😉 ).

Po pierwsze, cel musi być określony. Co oznacza, że napisanie sobie „chcę być szczęśliwy i pomagać innym ludziom” jest tak określone jak „wiedza żaby o wszechświecie” (cytuję za Napoleonem Hillem). Musisz dokładnie się określić – co chcesz robić, by być szczęśliwym, w jaki konkretnie sposób (przez jakie działanie) chcesz ludziom pomagać i w czym.

Po drugie – wiem, że nie lubisz spisywać swoich celów, ale lepiej je spisać. Weź długopis (albo coś innego do pisania) – i zapisz na kartce papieru. Możesz też napisać swoje cele w edytorze tekstu, pamiętaj jednak, by je potem wydrukować. To ważne, ale to też nie wszystko. Dobrze wiesz, że Twoja pamięć … no cóż kartka z celami gdzieś wsiąknie i tyle było po Twoich celach. Co zrobić?  Powieś kartkę ze swoimi postanowieniami w miejscu, które oglądasz codziennie – zwykle będzie to jakieś miejsce przy biurku – nieważne, ważne by codziennie Twoje oczy (ot, tak bezwiednie, gdy nad czymś myślisz) mogły rzucić wzrokiem na Twoje cele. Dzięki temu nie zapomnisz o nich i będziesz miał dalszą motywację do działania.

Po trzecie określ termin ukończenia – najlepiej z konkretną datą. Musisz się zobowiązać, że wykonasz określony cel w konkretnym terminie. Bez określenia terminu, realizacja Twojego celu, będzie ciągle się odwlekać (bo cały czas masz „czas”).

Po czwarte, co do zasady, nie mów innym jakie masz cele. Jeśli informujesz o tym kogoś, bądź pewien, że ta osoba Cię wesprze, a nie zdemotywuje i wyśmieje.

A kiedy już ci się uda – wyznacz kolejny cel 😉

 

Pozdrawiam pozytywnie

4 comments

  1. Sorki, ale nie rozumiem tego zdania – wydaje się sprzeczne: Po czwarte, co do zasady, nie mów innym jakie masz cele. Jeśli informujesz o tym kogoś, bądź pewien, że ta osoba Cię wesprze, a nie zdemotywuje i wyśmieje.
    Dlatego proszę o odpowiedź co autorka miała na myśli.

  2. Chodziło mi o to, że większość ludzi wokół nas działa na nas demotywująco. Kiedy im oznajmimy, że chcemy coś tam osiągnąć (czytaj: zrealizować jakiś cel, np. schudnąć) traktują nas jak małe dziecko ze swoim „widzimisiem”, według nich zamiast zająć się czymś konkretnym (według ich standardów), bawimy się w pozytywne myślenie, motywację i inne głupie rzeczy. Tak, tak próbuj – co ci szkodzi (w podtekście „i tak nic z tego nie wyjdzie) – to pewne uproszczenie, ale mam nadzieję,że zrozumiałeś sens. Sam wiesz, że takie słowa nie motywują do działania, a mogą wręcz zniechęcić („skoro on/ona, uważa,że mi się nie uda, to po co próbować?”) Więc jeśli mówisz komuś, o tym co zamierzasz, musisz być pewien, że ta osoba będzie działa na ciebie motywująco. Inaczej mówiąc będzie cię wspierać na „twojej drodze do celu”;)
    Jeśli nie masz takiej pewności, to lepiej nic nie mów i działaj zgodnie z tym cytatem: Nie mów światu co możesz zrobić – Pokaż to!

  3. Artykuł jest super. Miałem spisane cele , tylko ludzie z którymi współpracowałem popsuli wszystko byli zazdrośni, a po za tym to co robię nie jest zbyt lubiane w społeczeństwie. Tak się składa,że sprzedaje ubezpieczenia na życie. Wierzę w to co robię i uważam , że jest to ludziom bardzo potrzebne! Ludzie postrzegają to zupełnie przeciwnie. Wolą ubezpieczyć mieszkanie dom samochód nie rozumieją, że poprzez moją pracę pomagam im w sytuacjach trudnych i dramatycznych. Przychodzą wtedy gdy jest już za późno. Niestety wtedy nie mogę im już pomóc. I to mnie bardzo dziwi. A może ja za bardzo chcę im pomagać i właśnie dlatego mi nic nie wychodzi? Co o tym myślisz? Pozdrawiam Robert

  4. Najważniejsze to robić to co się lubi. A ludzie … Ech Ponoć Polak mądry po szkodzie, ale jak oglądam programy po powodziach i słyszę, że po kolejnej powodzi dalej był nieubezpieczony, to po prostu … ręce opadają. Stać go było na nowy telewizor, meble, ale nie stać na ubezpieczenie, co dla mnie jest podstawą, bo nie da się wszystkiego przewidzieć.

    Pamiętaj jednak, że nie wolno uszczęśliwiać na siłę. Możesz spróbować raz, a potem sobie odpuść. Na szczęście jest sporo ludzi, którzy myślą podobnie jak ja i takich musisz do siebie przyciągać. Reszcie daj sobie spokój 😉

    Pozdrawiam
    Ania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *