fbpx
Shopping Cart

O sensie doświadczania porażki

Autorem artykułu jest Anna Zgierska

Ludzie, którzy jedynie raz próbowali i odeszli od swojego zamierzenia, często przegrywają. Musisz się sprawdzić w wielu dziedzinach zanim określisz swój sens oraz pracę życia. To naturalne, że po drodze czekają Ciebie próby i błędy.

Jedną z najlepszych strategii jakie możesz podjąć reagując na błędy i porażki jest próba akceptacji. Im więcej akceptacji tym więcej otwartości na coś lepszego. Gdy zdarzy Ci się doświadczyć straty, upadku, czegoś nieprzyjemnego w skutkach – podziękuj, że Bóg już teraz ma dla Ciebie coś lepszego i za to, że możesz tego doświadczyć. Prawdziwą umiejętnością bogatej osoby jest wyciąganie wniosków i efektywne uczenie się na doświadczeniach. Porażka może stanowić źródło inspiracji, pozwala bowiem wyeliminować takie zachowania oraz sposób myślenia, który zaprowadził do sytuacji bez wyjścia. Najczęściej zakładasz, że po porażce nie czeka Cię nic lepszego, że to już koniec. Bardzo często jest tak, że rezygnacja z czegoś, zburzenie fundamentów jest bolesne, ale i potrzebne do stworzenia nowego świata. Taka optymistyczna i ufna postawa w bezpieczną przyszłość, bywa niejednokrotnie trudna do osiągnięcia, ale jest napewno opłacalna. W przypadku utraty czegoś ważnego, upadku firmy, utraty związku, możesz rozwiązać każdą sytuację metodycznie. Umiejętność rozwiązywania problemów, twórcze podejście do swojego życia stanowi klucz do sukcesu. Nikt kto nie działa elastycznie, nie potrafi ponownie szukać i pracować nad sobą nie wyjdzie z problemu, którego doświadcza.

Krok pierwszy to analiza wszystkich za i przeciw danej sytuacji, która ma bądź też miała miejsce. Pozwoli Ci to opracować bilans zysków oraz strat. Podejrzewam, że w przypadku upadku lub doświadczenia porażki, straty będą stosunkowo wyższe. To powinno stanowić wystarczający bodziec do podjęcia działań w kierunku zmian. W takim razie, skoro było tak źle i tak niedobrze – Czy opłaca Ci się pozostawać w takiej samej sytuacji? Czego nauczyłeś się dzięki tym wydarzeniom? Co Ci dała poprzednia praca, związek? Czego się nauczyłeś, aby móc iść dalej?

Drugim krokiem jest uświadomienie sobie i rozpisanie nowych potencjalnych możliwości, uwzględniąjac zyski z sytuacji poprzedniej. Co możesz osiągnąć dzięki nowym zdolnościom, umiejętnościom? A może zyskałeś bogate doświadczenie, dzięki któremu nie wpakujesz się w podobne kłopoty? Być może zdobyłeś cenne informacje, którymi zechcesz się podzielić w postaci swojej twórczości? Wielcy ludzie również uczyli się na swoim doświadczeniu. Gdy coś im się nie udawało, szukali ponownie, budowali swój zamek – tym razem na zdrowszych fundamentach.

Trzeci krok to uświadomienie sobie i wdrażanie w życie nowych rozwiązań oraz sposobów działania. Co mogę zrobić, aby było mi lepiej? Co teraz mogę wybrać? Co zyskałem na przestrzeni lat? Jak mogę już teraz działać efektywniej? Porażki mogą wiele nauczyć, ale i również sprowadzić do całkowitej rezygnacji oraz smutku. System motywacyjny wykształca się już od najmłodszych lat, warto zadbać o jego rozwój w każdym wieku i bez względu na osiągnięcia. Sens doświadczania porażki jest całkiem prosty. Bez porażek niemożliwa byłaby nauka oraz budowanie świadomości otaczającego świata. Od Ciebie zależy jak potraktujesz porażkę – czy jako dodatkową motywację do zmian czy ogranicznik Twojego rozwoju.

Artykuł pochodzi z serwisu
www.Artelis.pl

9 comments

  1. Wszystko w porządku, tylko analizowanie dokładnie każdego problemu nie zawsze pomaga, myślę że trzeba się przede wszystkim uspokoić. Dawniej często mi się zdarzało szybko rezygnować, dzisiaj walczę do końca.

    1. Dokładnie – zbyt często, zbyt długie skupianie się na problemie tylko bardziej nas zniechęca do działania niż faktycznego rozwiązania problemu. Pozdrawiam Ania

  2. Poddawanie się po pierwszej porażce jest największym błędem, jaki popełnia większość ludzi, których spotykam w swoim codziennym życiu. Z porażki należy wyciągnąć konstruktywne wnioski i przyłożyć się lepiej do kolejnego podejścia. Sukcesu z pewnością nie odniesiemy za pierwszym razem 🙂 Pozdrawiam!

    1. Och, ile razy tak miałam zbyt szybko się poddawałam, a kto wie czy gdybym zrobiła choć jeden krok więcej … Na szczęście to się zmieniło 🙂 Pozdrawiam Ania

  3. Właśnie, z tym mam największy problem. Zaczynam robić wszystko naraz a pozniej z wszystkiego rezygnuje i nie mam siły zaczynać czegoś innego ;/

    1. To się nawet bardzo ładnie nazywa „zniechęcenie”. Niestety branie na siebie za dużo mało kiedy kończy się dobrze. Pozdrawiam Ania

  4. Bardzo ciekawy blog, szkoda, że ostatnimi czasy nic nie piszesz. Postaram się tu jeszcze wpaść bo rzeczy są dość interesujące.

    1. Postaram się to zmienić i publikować ciekawe rzeczy częściej 🙂 Pozdrawiam Ania

  5. Grunt właśnie, porażki przekuwać na późniejsze sukcesy – nie zawsze musi się to wiązać z analizą na części pierwsze przyczyn porażki, czasem bardziej chodzi o to, aby wypracować w sobie reakcję, że porażki są motywujące.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *