fbpx
Shopping Cart

Szybkie czytanie – a po co ci to?

Internetowy kurs Szybkiego czytania

Z czym kojarzy Ci się słowo „szybkie czytanie”? Z brakiem zrozumienia? Opuszczaniem ważnych fragmentów? Czymś innym? Mam nadzieję, że masz bardziej pozytywne skojarzenia, niż większość ludzi, która nie doświadczyła zalet szybkiego czytania. Tak, zalet.

Spróbowałam będąc na aplikacji prawniczej. Masa rzeczy do czytania i szybkiego przyswojenia. Mówią, że potrzeba matką wynalazku. A ja potrzebowałam czegoś, dzięki czemu nie utonę w tonach książkowych papierów (i nie tylko). Znalazłam na płycie jakiś program, zainstalowałam i zaczęłam ćwiczyć.  Zaczęłam szukać informacji i przede wszystkim znalazłam niezwykłą książkę Tony’ego Buzana „Podręcznik szybkiego Czytania”. Musiałam rozprawić się z pewnymi przekonaniami, które wpoiła mi nasza polska szkoła.

Po pierwsze, że nie wolno szybko czytać, bo dużo tekstu ucieknie z głowy i nic nie zostanie. Było ciężko, ale kiedy po kilku dniach ćwiczeń zauważyłam, że w głowie zostaje więcej – stare przekonanie odeszło w siną dal. Dowody przecież miałam niepodważalne 😉 A dlaczego szybciej? Jeśli próbowałeś kiedyś nauczyć się szybkiego czytania, to wiesz, że wtedy bardziej się koncentrujesz, a co za tym idzie więcej rozumiesz i pamiętasz.

Po drugie, pamiętasz może stare dobre czasy (przynajmniej za moich tak było, może teraz jest inaczej) kiedy pani nauczycielka zabraniała ci używać ołówka do czytania – jako narzędzia, które wskazywałoby jaki tekst właśnie czytasz. Wmawiano, że to przeszkadza w czytaniu, dekoncentruje. Kiedy już się przyzwyczaiłam do korzystania z ołówka jako prowadzącego przez tekst, okazało się, że czytam szybciej, a wzrok się nie rozprasza po całym tekście. Teraz nawet nie wyobrażam sobie czytania tekstu na komputerze bez przesuwania wskaźnika myszy. Pomaga mi się skupić na tym co mam przeczytać. To jest takie proste 🙂

Swego czasu na jednym z for dotyczącym szybkiego czytania toczyła się dyskusja, że po co szybkie czytanie, skoro dana osoba chce się delektować lekturą. Moim zdaniem jedno nie wyklucza drugiego. To znaczy, że są teksty, które warto czytać szybko (bo wymaga tego czas, bo musimy to zrobić, itp.), ale jeśli masz ochotę się podelektować lekturą, to czemu nie? Faktem jest, że po poznaniu i zastosowaniu technik szybkiego czytania czytasz szybciej, ale to nie oznacza, że nie możesz zwolnić – tylko czy by ci się chciało 🙂 Można wtedy delektować się wieloma książkami, na które nie miało się najzwyczajniej w świecie czasu!

A więc warto się tego nauczyć, zapraszam Cię więc na Internetowy Kurs Szybkiego Czytania. Grzechem byłoby nie skorzystać z takiej możliwości 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *